Za nami nowy rok, a wraz z nim kolejne(nowe bądź te same) postanowienia noworoczne. Dlaczego akurat wybieramy sobie ten okres czasu na stawianie sobie nowych wyzwań bądź doskonalenie siebie?
Po pierwsze, lubimy "początki" - początek miesiąca, tygodnia, studiów czy właśnie roku. Wszystko co stare i złe chcemy zostawić, a pierwszy dzień "czegoś" ma przynieść nam zmiany.
Czy faktycznie jest to dobre? Tak. Dobrze jest kiedy nasze cele postawione są w czasie(i to dokładnym). Co więcej, daje to nam jeszcze większą mobilizację. Nie ma kolejnego za miesiąc, za tydzień czy za kilka dni, a w rzeczywistości to "za..." nigdy nie nastąpi. Powiedzmy sobie wprost. Od 1 stycznia codziennie wieczorem będę biegać.
Po co stawiać sobie cele? Jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie nie ma ;) Wszystko tak naprawdę zależy(ulubione słowo psychologów) od naszego celu. Po co biegać, zbierać na wakacje czy zacząć kurs fotografii? Myślę, że każdy z nas sam jest w stanie odpowiedzieć sobie na to pytanie. Czy warto? Oczywiście! Pod warunkiem, że rzeczywiście ich dotrzymamy. W przeciwnym razie kolejny rok upłynie nam pod zdaniem "znowu nic nie zrobiłem", a przecież tego nie chcemy. Chcemy wszystkie te noworoczne postanowienia ziścić.
A o tym w następnym poście, czyli jak skutecznie stawiać sobie cele.
Pozdrawiam!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz